Pokazywanie postów oznaczonych etykietą święto cykliczne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą święto cykliczne. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 8 czerwca 2015

ANTYSMOGOWA SESJA ROWEROWA

Już w sobotę Antysmogowy Przejazd Rowerowy organizowany przez Fundację Fundusz Partnerstwa. O założeniach projektu w ramach którego odbędzie się przejazd i samym przejeździe rozmawiamy z prezeską Fundacji Anią Woźniak. 

Stylowa Nowa Huta: Ruszyl Wasz projekt Razem Blisko Eko. Jakie są jego założenia?
Ania: Projekt Razem Blisko Eko jest kontynuacją naszych działań w zakresie edukacji ekologicznej i obejmuje cykl wydarzeń związanych z ochroną powietrza i promocją zrównoważonego transportu. Dla przedszkolaków organizujemy warsztaty z zagrożeń i ochrony powietrza, a także konkurs plastyczny „Lubię świeże powietrze”. Z młodzieżą podczas cyklu warsztatów piszemy dla najmłodszych dzieci eko-bajkę związaną z zagrożeniem smogiem. Nauczycielom przedszkolnym i wczesnoszkolnym proponujemy warsztaty z metodyki prowadzenia aktywnej edukacji ekologicznej oraz neurodydaktyki, której metody wzmacniają proces edukacji, w tym edukacji ekologicznej. Ponadto zapraszamy mieszkańców Nowej Huty i nie tylko na antysmogowy przejazd rowerowy połączony z wykładem dotyczącym zanieczyszczenia powietrza i sposobów jego minimalizacji. Jesienią poprowadzimy również warsztaty terenowe dla przedszkolaków pokazujące przyrodę w mieście i jej związek z powietrzem.

StNH: Jednym z jego elementów jest antysmogowy przejazd rowerowy. Jaka jest jego idea?
A: Ideą antysmogowego przejazdu rowerowego jest zwrócenie uwagi na potrzebę ochrony powietrza oraz promocja transportu przyjaznego dla środowiska jakim jest rower czy transport zbiorowy. Nowa Huta, to nie przypadkowe miejsce na organizację tego wydarzenia. Mamy tu sieć ścieżek rowerowych, które zapewniają bezpieczne przemieszczanie się również dzieciom. Ponadto jest to najbardziej zielona dzielnica Krakowa, o której walory każdy z nas powinien dbać. Chcielibyśmy pokazać, że problem jakości powietrza dotyczy nas wszystkich. Dążymy do tego, by każdy z nas poprzez zmianę codziennych postaw przyczyniał się do dbania o czyste powietrze, a tym samym nasze zdrowie. Przesiadajmy się na rower, uczmy bezpiecznej, zgodnej z przepisami jazdy nasze dzieci i podziwiajmy walory Nowej Huty na dwóch kołkach. Promujmy i wykorzystujmy odnawialne źródła energii, które są w zasięgu każdego z nas. O tym opowie na zakończenie przejazdu nasz ekspert Darek Szwed podczas wystąpienia w ARTzonie OKN (os. Górali 4), która jest partnerem naszego projektu i współorganizatorem przejazdu. 

Zapraszamy wszystkich i małych i dużych w sobotę 13 czerwca o godz. 12 na Al. Róż! Spotykamy się bez względu na pogodę.

Przed Wami ANTYSMOGOWA SESJA ROWEROWA Stylowej Nowej Huty, w której udział wzięło 26 osób. Oto One i Oni:

ANIA W.




ANIA H.


KASIA

LAURA

DOROTA

GOSIA

KATKA

PAWEŁ

KUBA

PAULINA

MONIKA

ERNEST

NATALIA

PAWEŁ

GREM

KASIA

JAREK

KAMIL

AGNIESZKA

BASIA

ANULA

AGA

BEATA

ELA

BASIA

SANDRO




 fot. Katka i Aleksander Hordziej

sobota, 30 listopada 2013

JACEK I AGNIESZKA

AGNIESZKA nowohucianka z wyboru. Na co dzień pracuje w Stowarzyszeniu WIOSNA w dziale relacji. Uwielbia jazdę na rowerze, w wolnych chwilach czyta, czyta i jeszcze raz czyta.

JACEK rodowity Hutas, socjolog z wykształcenia. Animator życia społecznego, miłośnik współczesnej sztuki. Uwielbia podróże autostopem, samolotem a nawet piechotą (bo najważniejsze w życiu, to dojść do czegoś ☺)










Stylowa Nowa Huta: Czy ostatnie 5 lat było udane dla Kombinatora?
Jacek: Śmiało mogę stwierdzić, że tak. Kiedy z Kasią Dróżdż otworzyliśmy Kombinatora, nie wiedzieliśmy co z tego wyjdzie. Przez te pięć lat odbyło się wiele imprez, koncertów, wystaw, spotkań literackich, slajdowisk, pokazów filmowych, które udowodniły, że w Nowej Hucie można stworzyć alternatywne miejsce i to wbrew powszechnie przypiętej metce do tej dzielnicy. Pokazaliśmy, że Nowa Huta, to nie "największa sypialnia Krakowa" a miejsce, w którym może się coś dziać. Przekonaliśmy również Nowohucian, że alternatywą dla wieczoru na Rynku czy Kazimierzu, może być wieczór w Hucie.





StNH: Kombinator to nie tylko bar ale małe centrum kultury. Kultura i biznes mogą iść w parze?

J: Tak, mogą iść w parze, choć trzeba zaznaczyć, że nie jest to łatwe. Nie mamy dotacji na działalność kulturalną, więc wszystkie wydarzenia organizujemy z własnej kieszeni. Często 'kombinujemy' tworząc oddolnie wydarzenia, szukamy artystów, którzy poczują klimat tego miejsca. Dzięki takim naszym działaniom w Kombinatorze wystąpił np. Czesław Mozil, który dał niezapomniany koncert na 5 urodziny klubu.





StNH: Jacy są "Kombinatorzy", "Kominatorianie", "Kombinoludzie" ?

J: Otwarci na innych i przywiązani do Huty. Otwartość powoduje, że są ciekawi siebie na wzajem. Kombinator, to jedna wielka rodzina osób, które poznali się tutaj lub mają wspólnych znajomych, Wystarczy 5 minut przy barze i już ma się znajomych i sporo tematów do rozmowy. Lubią też mówić, że są z Nowej Huty.


StNH: Jest w Nowej Hucie pozytywna energia?

J: Gdyby jej nie było, nie byłoby też Kombinatora. To jest coś, co napędza nasze działania. Najwięcej jest jej w ludziach, którzy tu działają!

Agnieszka: W Nowej Hucie są ludzie, którzy mają dobrą energię. Kiedy przyprowadzam przyjaciół do NH zachwycają się tym miejscem. Prawda jest jednak taka, że obok tych pozytywnych osób są ludzie destruktywni i oni robią czarny PR Nowej Hucie.





StNH:Szlachetna Paczka to nie jedyna akcja społeczna prowadzona wspólnie z ekipą Kombinatora. Łatwo jest prowadzić tego typu działania w NH?
A: Poza Szlachetną Paczką w Kombinatorze organizowaliśmy zbiórki na zwierzaki, WOŚP, miała miejsce akcja krwiodawstwa. Każda z tych akcji cieszyła się takim zaangażowaniem, że podejmujemy kolejne inicjatywy. Powodzenie tych akcji zapewnia to, że Kombinator skupia ludzi, którym chce się pomagać.




StNH: Czy Nowa Huta to Wasze miejsce na ziemi?
A: W tym momencie tak. Jacek jest bardzo związany z Nową Hutą. Nie wiem jednak gdzie będziemy za 10-15 lat.
J: Myślę, że to dopiero się okaże, choć bliskie są mi słowa z piksela Agaty Dębickiej, który wisi na ścianie w Kombinatorze: "możesz wyrwać faceta z Huty, ale nie wyrwiesz Huty z faceta".


StNH: Jacek – trzy słowa najlepiej określające Agnieszkę :) 
J: Wrażliwa, zaskakująca, stylowa

StNH: Agnieszka – trzy słowa najlepiej określające Jacka :)
A: Altruista, optymista, idealista



StNH:  Co Kombinator „kombinuje” na nadchodzące lato?
J: Początek czerwca będzie zdecydowanie rowerowy dzięki przygotowywanym wspólnie z ARTzoną i Anią Hojwą działaniom w ramach Święta Cyklicznego. W czerwcu odbędzie się także Grolsch ArtBoom Festival. Tegoroczna edycja będzie skupiona na Nowej Hucie. Kombinator jako biuro festiwalowe, będzie centrum informacji o festiwalu. Jednak największą imprezą wakacji będą pikniki, które w tym roku będą o wiele większe. Odbywać się będą w soboty i niedziele. Będzie smaczne jedzenie, koncerty, pokazy filmowe, warsztaty, joga i... wspólne niedzielne śniadania na trawie połączone z możliwością zakupu smacznego jedzenia. Więcej informacji już wkrótce :)




StNH:  Kim jest Placek Sfinks Cardamon?
J i A: Placek to łysy kot, który jest z nami od 5 lat. Jest on najbardziej ciepłym kotem jakiego znam, a jego mruczenie ma wysoce relaksacyjne działanie. Ma też narzeczoną, która od jakiegoś czasu gości na stylowych koszulkach UNICUTA, jako "Łysy Nowohucki Prze Kot". 



fot. Aleksander Hordziej

sobota, 8 czerwca 2013

ANIA

ANIA

Stylowa Nowa Huta przygotowuje się do wielkiego przejazdy rowerowego, który już  jutro z okazji Święta Cyklicznego. Dzielnie towarzyszą nam dziewczyny z fundacji Fundusz Partnerstwa. Poznaliście już Magdę i Olgę. Czas abyśmy przedstawili Wam ANIĘ - prezeskę fundacji.


ANIA jest pozytywnie zakręcona, uśmiechnięta i zawsze w biegu. Na co dzień mama Laury i Ignacego, których śmiech jest najlepszym lekarstwo na wszystkie bolączki świata!




Ania: Nie lubię określenia "ekolożka" więc powiem, że jestem rzeczniczką ekologii. Staram się żyć zgodnie z zasadami ekologii. Przecież codzienne nasze proekologiczne zachowania mogą pomóc Matce Ziemi. Marzę o tym, aby takie podejście było powszechne wśród ludzi, zamiast być uznawanym za dziwactwo. Od 20 lat wegetarianka, kochająca zwierzęta zwłaszcza koty. Miłośniczka herbaty i „kolekcjonerka” imbryków. Entuzjastka przyrody i rodzinnych wypraw pod namiot.



A: Lubię kolor zielony i moją Zofię – maszynę do szycia, która uczy mnie cierpliwości, zwłaszcza gdy szyję kostiumy dla mojej córki :) . W wolnych chwilach zajmuję się decoupagem i wyszukiwaniem nowinek ekologicznych lub jeżdżę na rowerze szczególnie po Nowej Hucie. Wszelkie prace manualne to dla mnie wielka frajda - malowanie, wyklejanie, wycinanie, przeszywanie, decoupagowanie...... nie ma rzeczy niemożliwych, a wszystko co stare, może dostać drugie życie. Moim marzeniem jest wybudować dom z gliny i słomy, który otaczać będzie ogród permakulturowy.


 StNH: Czym jest dla ciebie Nowa Huta?
A: Odkąd Fundusz Partnerstwa przeprowadził się ze Śródmieścia do Nowej Huty, widzę ile ta dzielnica ma możliwości, jaka jest atrakcyjna nie tylko dla mieszkańców, odkrywam ją na nowo. Łamię też stereotyp, że biuro aby miało prestiż musi być w centrum Krakowa. A czemu nie w najbardziej zielonej dzielnicy – Nowej Hucie?



A: W Nowej Hucie mieszkam od 14 lat, tutaj urodziły się moje dzieci, stawiały pierwsze kroki, uczyły się jeździć na rowerze. W Nowej Hucie tak wiele się dzieje, że każdy znajdzie coś dla siebie. Ja się tutaj odnajduję i realizuję.




fot. Aleksander Hordziej

niedziela, 2 czerwca 2013

EWA

EWA

Coraz bardziej rowerowo w Nowej Hucie, co tu dużo mówić w nadchodzącym tygodniu cykliści i cyklistki opanują Hutę. Stylowa Nowa Huta też rowerowa, zachęcamy wraz z Ewą by włączyć się w wydarzenia nadchodzącego Święta Cyklicznego :)


Z EWĄ spotkaliśmy się w okolicy Ronda Kocmyrzowskiego.






EWA: Jestem Nowohucianką nie Krakuską. Jestem studentką coraz bardziej zwariowaną na punkcie ochrony środowiska, ekologii i natury. Oprócz tego pracuję sobie w C-2 Południe Cafe, kawiarni, którą traktuję jak drugi dom i każdemu polecam jej magiczną atmosferę.




StNH: A w wolnym czasie...?
E:  (haha) Harcuje w Szczepie ZHP Tęczowym, który działa na terenie naszej dzielnicy. Jako instruktor ZHP, przez 4 lat prowadziłam zbiórki dla zuchów, czyli dzieci w wieku 6-10 lat, obecnie staram się pomagać i wspierać kadrę, która z nimi pracuje.

Działam również w Fundacji Bez Tajemnic, którą mam nadzieję, że kojarzycie przez największy ogólnopolski program Charytatywno-Ekologiczny „Zakrętki.info – Pomagamy nie tylko przyrodzie”.
To niesamowite ile szczęścia może dać jedna mała plastikowa zakrętka. Zachęcam do przyłączenia się do tej idei, jest naprawdę niesamowita! Moim małym, cichym marzeniem jest zorganizowanie Punktu Zbiórki Zakrętek na terenie „Starej” Nowej Huty.



E: Troszkę staram się również pomagać jako animator w „Wytwórni Przyjęć”, czyli w firmie organizującej imprezy np. urodzinowe dla najmłodszych! Pracują tu dziewczyny, które naprawdę uwielbiają dzieci, a w głowach mają masę świetnych pomysłów!





StNH: Co Cię inspiruje? Co jest Twoją największą zajawką?
E: Oj.. naprawdę mam ich mnóstwo! Większość wiąże się z tym co robię, bo uważam, że trzeba robić to co się lubi, by to miało jakiś sens! Dlatego moja zajawka to C-2, ZHP, Fundacja i przyroda!

Kręci mnie rower, dzięki któremu się tu spotkaliśmy. Staram się by to był mój środek transportu na uczelnie i większość spotkań. Jestem pod wrażeniem organizacji Święta Cyklicznego i cieszę się, że jutro o 17.30 w kawiarni rozpoczynamy jego obchody w Nowej Hucie slajdowiskiem „Me & Myself & Alaska” Kamili Kielar, na które wszystkich bardzo serdecznie zapraszam.





StNH: Czym dla Ciebie jest Nowa Huta?
E: Ciężko mi odpowiedzieć na to pytanie, nigdy nie umiem słowami wytłumaczyć, czemu uważam się za Nowohuciankę, a nie Krakuskę... Myślę, że to magia tej dzielnicy. Nie zrozumie jej nikt, bez poznania, poczucia, poobcowania z nią. Mieszkam w Hucie od urodzenia, i poza Francją nie chciałabym mieszkać nigdzie indziej, hehe! Tutaj są ludzie, których kocham i bez których nie byłabym sobą. Rodzina, Przyjaciele ze szkół, Harcerze, którzy odmienili moje życie i cudna ekipa C-2 oraz nasi klienci.

To z tym miejsce wiążę swoje plany, to tu uwielbiam spędzać wolny czas na Łąkach Nowohuckich, Zalewie Nowohuckim, Zalewie Zesławickim, Kopcu Wandy i w wielu innych miejscach.
To tym powietrzem oddycham jadąc często na rowerze w drodze na uczelnię, tak górnolotnie!



E: Patrzę na budynki przesiąknięte bogatą historią… W którą wpisał się również mój Dziadek, który Hutę budował i pracował na Kombinacie. Myślę, że Rodzina również wpoiła we mnie miłość do dzielnicy, zwłaszcza brat, który grał jako młody koszykarz Hutnika, jak również chodził na mecze piłkarskie na Suche Stawy.




fot. Aleksander Hordziej