wtorek, 29 kwietnia 2014

JACEK I AGNIESZKA

AGNIESZKA nowohucianka z wyboru. Na co dzień pracuje w Stowarzyszeniu WIOSNA w dziale relacji. Uwielbia jazdę na rowerze, w wolnych chwilach czyta, czyta i jeszcze raz czyta.

JACEK rodowity Hutas, socjolog z wykształcenia. Animator życia społecznego, miłośnik współczesnej sztuki. Uwielbia podróże autostopem, samolotem a nawet piechotą (bo najważniejsze w życiu, to dojść do czegoś ☺)

 








 
Stylowa Nowa Huta: Czy ostatnie 5 lat było udane dla Kombinatora?
Jacek: Śmiało mogę stwierdzić, że tak. Kiedy z Kasią Dróżdż otworzyliśmy Kombinatora, nie wiedzieliśmy co z tego wyjdzie. Przez te pięć lat odbyło się wiele imprez, koncertów, wystaw, spotkań literackich, slajdowisk, pokazów filmowych, które udowodniły, że w Nowej Hucie można stworzyć alternatywne miejsce i to wbrew powszechnie przypiętej metce do tej dzielnicy. Pokazaliśmy, że Nowa Huta, to nie "największa sypialnia Krakowa" a miejsce, w którym może się coś dziać. Przekonaliśmy również Nowohucian, że alternatywą dla wieczoru na Rynku czy Kazimierzu, może być wieczór w Hucie.





StNH: Kombinator to nie tylko bar ale małe centrum kultury. Kultura i biznes mogą iść w parze?

J: Tak, mogą iść w parze, choć trzeba zaznaczyć, że nie jest to łatwe. Nie mamy dotacji na działalność kulturalną, więc wszystkie wydarzenia organizujemy z własnej kieszeni. Często 'kombinujemy' tworząc oddolnie wydarzenia, szukamy artystów, którzy poczują klimat tego miejsca. Dzięki takim naszym działaniom w Kombinatorze wystąpił np. Czesław Mozil, który dał niezapomniany koncert na 5 urodziny klubu.





StNH: Jacy są "Kombinatorzy", "Kominatorianie", "Kombinoludzie" ?

J: Otwarci na innych i przywiązani do Huty. Otwartość powoduje, że są ciekawi siebie na wzajem. Kombinator, to jedna wielka rodzina osób, które poznali się tutaj lub mają wspólnych znajomych, Wystarczy 5 minut przy barze i już ma się znajomych i sporo tematów do rozmowy. Lubią też mówić, że są z Nowej Huty.


StNH: Jest w Nowej Hucie pozytywna energia?

J: Gdyby jej nie było, nie byłoby też Kombinatora. To jest coś, co napędza nasze działania. Najwięcej jest jej w ludziach, którzy tu działają!

Agnieszka: W Nowej Hucie są ludzie, którzy mają dobrą energię. Kiedy przyprowadzam przyjaciół do NH zachwycają się tym miejscem. Prawda jest jednak taka, że obok tych pozytywnych osób są ludzie destruktywni i oni robią czarny PR Nowej Hucie.





StNH:Szlachetna Paczka to nie jedyna akcja społeczna prowadzona wspólnie z ekipą Kombinatora. Łatwo jest prowadzić tego typu działania w NH?
A: Poza Szlachetną Paczką w Kombinatorze organizowaliśmy zbiórki na zwierzaki, WOŚP, miała miejsce akcja krwiodawstwa. Każda z tych akcji cieszyła się takim zaangażowaniem, że podejmujemy kolejne inicjatywy. Powodzenie tych akcji zapewnia to, że Kombinator skupia ludzi, którym chce się pomagać.




StNH: Czy Nowa Huta to Wasze miejsce na ziemi?
A: W tym momencie tak. Jacek jest bardzo związany z Nową Hutą. Nie wiem jednak gdzie będziemy za 10-15 lat.
J: Myślę, że to dopiero się okaże, choć bliskie są mi słowa z piksela Agaty Dębickiej, który wisi na ścianie w Kombinatorze: "możesz wyrwać faceta z Huty, ale nie wyrwiesz Huty z faceta".


 
StNH: Jacek – trzy słowa najlepiej określające Agnieszkę :) 
J: Wrażliwa, zaskakująca, stylowa

StNH: Agnieszka – trzy słowa najlepiej określające Jacka :)
A: Altruista, optymista, idealista



StNH:  Co Kombinator „kombinuje” na nadchodzące lato?
J: Początek czerwca będzie zdecydowanie rowerowy dzięki przygotowywanym wspólnie z ARTzoną i Anią Hojwą działaniom w ramach Święta Cyklicznego. W czerwcu odbędzie się także Grolsch ArtBoom Festival. Tegoroczna edycja będzie skupiona na Nowej Hucie. Kombinator jako biuro festiwalowe, będzie centrum informacji o festiwalu. Jednak największą imprezą wakacji będą pikniki, które w tym roku będą o wiele większe. Odbywać się będą w soboty i niedziele. Będzie smaczne jedzenie, koncerty, pokazy filmowe, warsztaty, joga i... wspólne niedzielne śniadania na trawie połączone z możliwością zakupu smacznego jedzenia. Więcej informacji już wkrótce :)




StNH:  Kim jest Placek Sfinks Cardamon?
J i A: Placek to łysy kot, który jest z nami od 5 lat. Jest on najbardziej ciepłym kotem jakiego znam, a jego mruczenie ma wysoce relaksacyjne działanie. Ma też narzeczoną, która od jakiegoś czasu gości na stylowych koszulkach UNICUTA, jako "Łysy Nowohucki Prze Kot". 



fot. Aleksander Hordziej